Zakładki:
Dieta
Medycy[na???]
Podczytuję
Smaczności
Śmiechy chichy
Tam klikam
Zakończmy różnościami
|
sobota, 12 maja 2012
...
Melduję z przykrością, że dziecię młodsze zaniemogło, przy 38,3stC podałam na zbicie, język obłożony, póki co tyle. Ostatnio 3 dni miała gorączkę, zobaczymy co teraz hoduje:( PS: muszę zmienić suwaczek emeryturowy, trza dodać parę latek:-/ ciekawe co to będzie...
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
...
A tak poza tym to żyjemy w biegu między praco - szkołą a hotelem zwanym domem. D ma dużo zadawane, a lądujemy tak późno - Poznań na naszej trasie komunikacyjnej jest tak rozryty, że głowa mała. Jedyna alternatywna droga to jedyny objazd tych całych remontów - więc wszyscy nią jadą [choć 'jadą' to za dużo powiedziane!. Byle do Euro ... byle do Euro ... byle do Euro ...
... choć nie, byle do wakacji, bo w czasie rozgrywek będzie tez niezły galimatias, a my tu krążymy koło stadionu;) ...
No i wiadomość dnia - mała jest na liście dzieci, które dostały się do przedszkola;-))))))))) Jednak wygląda na to, że nie będzie jej w tej samej grupie - podobno komplet mają. Szkoda, bo ona wciąż pamięta imiona cioć i co koleżanka czy kolega jej zabrali;-)
A mój aniołeczek mały, kurczaczek, kruszynka i moje delikatne cudo to ... niezłe ziółko!!! Jeśli prawdą jest, że charakter dziecka kształtuje się do 3 r.ż. to mamy niezłą zołzę w domu;-) Terroryzuje wszystkich rykiem, rodzice się nie nabierają, siorka owszem i jedna babcia raczej też. Do tego glizda mała bije dzieci - była 2x zaproszona na plac zabaw na urodziny - raz stałam obok jak dziecię me szarpało chłopców bo jej zajęli kolejkę, przy czym ona ich wcześniej przepuściła;) A za drugim razem zdzieliła rok młodszego, czy nawet 2 lata młodszego chłopca bo podobno nie chciał wyjść jej z domku [takiego małego, zabawkowego] :-o Glizdeczka potrafi patrzyć prosto w oczy i powiedzieć NIE - przy czym to nie odpowiedź na pytanie czy chce czekoladki, a prośba by zjadła łaskawie obiad, czy buty założyła czy cokolwiek innego. Musimy nad nią ostro popracować, jeśli chcemy by ona chodziła do przedszkola a my nie [na dywanik rzecz jasna;)]. ...
Wypadałoby napisać, że operacja się udała. Mam nadzieję, że nic juz się jej nie rozejdzie, nie wyjdzie i nie wyskoczy;-)
Trochę wymiotowała, mało brakowało, a by nas do domu nie wysłali, bo jeszcze we wtorek rano się shafciła:-/ O 10:30 ją zabrali i dali hasło że mam 1,5h dla siebie, to sobie wyliczyłam, ze za godzinę coś zjem;) a tymczasem... O 11:10 już pisałam do PM że jest po - i więcej nie mogłam, bo wezwali mnie na salę wybudzeń, bo mała bardzo płakała, musiałam ją uspokajać. O 12:20 już byłyśmy na normalnej sali. Czas w szpitalu upłynął mi na masowaniu dziecka, bo mówiła że ją boli, no i pilnowaniu by nerka była blisko. A tak na koniec powiem Wam, że bez laptopa sobie nie wyobrażam już szpitalu z dzieckiem - załaduje się bajkę do oglądania lub bajkę grajkę i między puzlami i innymi cudami, które starałam się wyczyniać jest względny spokój.
wtorek, 06 marca 2012
A tak poza tym
to na poniedziałek 12.03.2012 mamy termin operacji przepukliny! Nie widzę tej akcji mając w pamięci jak ciężko zniosła migdałki:-(
Upa mi się rozeszła
Sama tego nie zrobiła, pomogłam jej, no i znów miast pupencji mam szafę :-/
Było już tak pięknie <a href="http://www.suwaczek.pl/" title="ciąża, urodziny - suwaczki na forum"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/ed84885817.png?html"></a> Poleciało prawie 10 kg do góry i <a href="http://www.suwaczek.pl/" title="suwaczki polskie, na blog, na forum"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/1574431911.png?html"></a>
czwartek, 23 lutego 2012
Piątek 24.
Jutro szczególne kciuki dla pewnej Ani będą mocno zaciśnięte!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak tylko wleciałam po to i by napisać, że żyjemy, w pracy komputer masakrzy a w domu przydałoby się pobyć, że o reszcie nie wspomnę;)
piątek, 13 stycznia 2012
Piątek 13.
Dzisiejszy dzień będzie szczęśliwym dniem dla pewnej Ani! Ale najpierw za to potrzymam mocno kciuki, bardzo mocno!
piątek, 06 stycznia 2012
Tak sobie odliczamy
Naturalnie czas od ostatniej choroby... migdałków nie mamy, bierzemy trzecią turę broncho-vaxom... Przepuklinę mamy operować za około miesiąc - problem na razie jest inny - mamy nieważne skierowanie, ponieważ nasza poradnia chirurgiczna nie ma kontraktu na ten rok z NFZem - mam nadzieję, że jeszcze nie ma. Generalnie jest problem z tymi naszymi poradniami - nawet w TV był dyrektor ośrodka [mało co byśmy się z Pyśką załapały na lans w telewizorni, ale musiałam wracać do pracy;-)], 9 z 20 nie ma podpisanych umów, jak nie podpiszą to likwidują wszystkie - dla mnie tubylczyni byłby to problem, bo z małą obskakuję tam wszystkich specjalistów. Nawet daje się tak załatwić, że w tym samym dniu ze dwóch! Przyjeżdżają tam ludzie z dziećmi z całego regionu - wygoda i dobrzy specjaliści, nie wyobrażam sobie likwidacji ośrodka:( A tak poza tym to mleko pisklaka nie znalazło się na liście refundacyjnej - może czas odstawić;) ale jak tu odmówić jej tej przyjemności jak ma problemy z piciem i jedzeniem [problemy = mało pije i mało je]. PM najlepszy lek już nie będzie po 3,20zł w jednej jedynej aptece w mieście, która się dogadała z kimś_tam a po około 100,-zł - to tak w ramach tego, że nowa ustawa działa na korzyść pacjenta [nam jest przykro na prawdę, że na tej promocji korzystał jeszcze ktoś prócz pacjentów;)].
piątek, 23 grudnia 2011
Już po
Akcja dotrwania w zdrowiu małej do wycięcia migdałków zakończona sukcesem w zeszły piątek:-)))
Kiepsko ten Kurczak zniósł odtruwanie z narkozy. Ciągle pamięta jak wymiotowała, jak bolał brzuch i dlatego nie chce jeść - choć wczoraj w ferworze przygotowań świątecznych ani nie zauważyła jak zjadła pół bułki na kolacje:-) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||